Choć mogłoby się wydawać, że historia zabawek została już definitywnie zamknięta,
studio Pixar udowodniło, że wciąż ma do opowiedzenia ważną i niezwykle aktualną historię.
Najnowsza część kultowej serii Toy Story stawia odważne pytania o to,
co dzieje się z zabawkami w świecie zdominowanym przez smartfony i konsole.
Dawniej pluszaki czy figurki były dla dzieci całym światem
i nieodłącznym elementem dzieciństwa.
Dziś muszą konkurować o uwagę z technologią.
Bohaterowie filmu (Chudy, Buzz, Jessie) stają przed wyzwaniem odnalezienia się w nowej,
cyfrowej rzeczywistości, udowadniając, że tradycyjna zabawa wciąż ma ogromną wartość.
Czy dzieci potrafią się jeszcze bawić?
– to najważniejsze pytanie, które winno pojawić się po seansie...
Odpowiedź jest twierdząca, chociaż sama forma zabawy uległa zmianie.
Choć elektroniczne gadżety absorbują czas,
a wirtualne znajomości coraz częściej zastępują te na podwórku,
zabawki absolutnie nie są reliktem przeszłości.
Nadal rozwijają wyobraźnię, empatię i kreatywność.
Pokazują, że to nie technologia jest problemem,
ale brak równowagi i właściwego balansu, o który dbać powinni również dorośli.
Historie poszczególnych bohaterów pokazują,
że każdy z nas – bez względu na to, ile ma lat – potrzebuje poczucia bycia kochanym i potrzebnym.
Bajka Disneya to nie tylko rozrywka. Film uczy, że dorastanie i wkraczanie
w cyfrowy świat jest naturalną koleją rzeczy.
Wyjście do kina zorganizowane w ramach akcji ekologicznej „Kino za baterie”
to podwójna korzyść.
Uczniowie klas 7 oraz klasy 6a mogli połączyć proekologiczną postawę z miłym spędzeniem czasu.
To wydarzenie było jednocześnie wspaniałą okazją do integracji rówieśników
poza szkolnymi ławkami i stanowiło udane, pełne wrażeń zakończenie roku szkolnego.






